Chociaż sama uwielbiam jeść, staram się wprowadzać do mojej diety zdrowe produkty. Nie ma zdrowia bez świadomości co jemy. Żyjemy w czasach, które cechuje nadmierne spożywanie jedzenia, występuje wiele przypadków otyłości (nawet wśród dzieci) a wszystko to spowodowane jest przez chorobę kumulowania - zarówno wrażeń jak i pożywienia. Wszystko spowodowane jest przez stres, który napędza ludzi. Ciągle pragniemy mieć więcej. Przejawia się to na przykład w zakupach, na których kupujemy stertę niepotrzebnych rzeczy, niezdrowych przekąsek a później mamy pretensje, że waga ciała znowu nam wzrosła. I nikogo tutaj nie oceniam, sama tak robiłam.. ale postawiłam na to by odzyskać naturalną równowagę. Pierwszym krokiem jest pokochanie samej siebie :) wiem jak wiele kobiet ma z tym problem, chociaż ciągle udają przed wszystkimi, że nie mają kompleksów. A w głowie toczą wojnę z wizerunkiem chudych lasek na okładkach i swoimi krągłościami na biodrach. Kochane Panie - wszystko siedzi w naszych głowach. Wystarczy zwracać uwagę na to co się je i przestawić sobie w głowie myśl, że: przecież dzisiaj nic nie jadłam to na kolację zjem kebaba i popije litrem coli :)
Relacja kobiety z jej ciałem ma charakter bardzo intymny. Każda z nas ma jakieś kompleksy. Pomimo tego co dyktują nam gazety i tv, że mamy się kochać takimi jakimi jesteśmy, kobiety ukrywają przed wszystkimi swoje małe niedoskonałości. Wystarczy uświadomić sobie, że mniej znaczy więcej. Ja rozumiem przez to włączenie do swojej diety większej liczby posiłków ale o mniejszej zawartości i lepszej wartości :P taki oto trik. Nie mam tutaj nie myśli, żadnej diety cud czy 10 dniowej głodówki! Wystarczy zwracać uwagę z jakich produktów robimy sobie jedzenie. Lekkie ciało to i lekkie życie. Cztery złote zasady:):
- Dbaj o swoje ciało
- Wychodź na spacery
- Uśmiechaj się
- Jedz mniej ale lepiej
Nie chce z siebie robić żywieniowej moralistki:) ale te kilka zasad - pozwala nam się cieszyć lekkim ciałem. Należy jeść kilka posiłków dziennie ale w mniejszej ilości. Ja stawiam na kolorystykę na talerzu. Czasami robię sobie posiłki - w której przeważa kolor zielony (szpinak, brokuły, natka, sałata) albo kolor czerwony ( pomidory, łosoś, granat) Wystarczy ułożyć sobie dietę w taki sposób aby to właśnie nam ona pasowała. Zwracając uwagę na to z czego posiłek się składa :) wymaga to trochę pracy ale jeśli jesteśmy zdecydowane na lekkie ciało to musimy coś z siebie dać :)



