Pielęgnacja moich włosów w zeszłym roku - wyglądała zupełnie inaczej niż obecnie. Więcej na temat pielęgnacji w zeszłym roku pisałam tutaj Od tamtej pory wprowadziłam zmiany w sposobie pielęgnacji, olejowaniu i myciu. Przez moje blogowanie - poznałam więcej sposób na pielęgnacje włosów. Czasami miałam wrażenie, że przed blogowaniem nie miałam pojęcia jak słabo dbałam o moje włosy. Wystarczał mi byle jaki szampon i odżywka. Włosy były niejakie a ja miałam pretensje do życia, że kudły mi wypadały :) No ale to już przeszłość a ja jestem bardzo zadowolona z obecnego stanu rzeczy.
Wiele naprawdę praktycznych przykładów pielęgnacji włosów znalazłam na blogu Aliny Rose która pokazuje wiele przykładów na naturalne sposoby pielęgnacji. Polecam Wam jej bloga :) Jak już wspominałam wcześniej w zeszłym roku, walczyłam z wypadaniem włosów. Więcej na ten temat pisałam tutaj. Najbardziej pomogło mi picie siemienia lnianego o którym wspominałam w tym poście. Nadal je popijam i dodaje - prawie do każdego jedzenia :) Myślę, że jest wspaniałym sposobem na wygląd naszych włosów, skóry i ogólnie naszego zdrowia. Dodatkowo warto się wspomagać, piciem pokrzywy i skrzypem polnym. Jestem także zwolenniczką - podjadania migdałów, pestek dyni, słonecznika a także żurawiny :P
W jaki sposób pielęgnuje swoje włosy?
Obecnie pielęgnuje moje włosy według wypracowanego grafiku :)
Przed myciem włosów - oczywiście jeżeli nie używałam żadnych produktów do stylizacji np. lakier czy pianka - nakładam na skalp skóry maseczkę Pilomaxu do ciemnych włosów a na końcówki włosów ciepły olej - kokosowy Vatiki albo olej Sesa. Zakładam także ciepły ręcznik na głowę i siedzę w nim około 1h przed myciem.
Rozpoczęłam dzień bardzo zdrowym koktajlem z siemieniem lnianym. Kolor jaki uzyskałam, zaskoczył mnie bardzo - śliczny łososiowy :) polecam Wam na każdy początek dnia! Nadal pije koktajle z siemieniem lnianym - może nie codziennie ale kilka razy w tygodniu. Uzależniłam się od siemienia bo widzę efekty po jego piciu. Włosy się błyszczą, paznokcie są twarde a skóra delikatna. Do tego nie narzekam na bóle żołądka i czuje się bardzo lekko. Myślę, że siemie lniane na zawsze zagościło w mojej diecie :) o mojej kuracji pisałam tutaj a o jej efektach tutaj Potrzebujemy: - pomarańcze - grejpfruta - siemie lniane (wcześniej zaparzone - 2 łyżeczki zalane w szklance, gorącą wodą)
Jakiś czas temu zauważyłam na półce w Rossamnie odżywkę Isany Połysk jedwabiu. Zachęcona ceną i opisem skusiłam się na jej zakup. Odżywka nadaje się do włosów suchych i zniszczonych, posiada w składzie proteiny pszenicy, pantenol i witaminę B3. Postanowiłam wypróbować ją na własnych włosach i tak oto dochodzę do jej denka. Odżywka spełniła moje oczekiwania. Nie dość, że jest tania to jeszcze ładnie pachnie i odżywia włosy. Włosy się nie puszą i są bardzo delikatne w dotyku.Jestem bardzo pozytywnie zaskoczona tym produktem.
Cena: 4,99zł Plusy: - niska cena - wydajność - nie obciąża włosów - nawilża i odżywia - zapach (chociaż wiem, że nie wszystkim odpowiada) - ułatwia rozczesywanie - łatwo dostępna - po jej użyciu włosy się tak nie puszą Minusy: - alkohol w składzie Polecam Wam tą odżywkę - jest nie dość, że tania to do tego bardzo wydajna. A Wy używacie tej odżywki? Jakie są Wasze opinie na jej temat?